Uwaga! Od teraz rozdziały będą się pojawiać rzadko z powodu problemu rodzinnego. Na mojego Twittera nie ma co pisać, bo po prostu nie będę opowiadać. W takim razie pozdrawiam:
Violettę Castillo (Klementynkę)
Naty Perrdio
Anoninka, którego imiona nie znam.
Długo rozważałam, czy nie usunąć bloga, ale go zostawię, może kiedyś się przyda.
smutno mi ;ccccc
Lilitka